środa, 27 kwietnia 2011

Zapekinka

Prosimy nie regulować odbiorników. Tytuł jest całkowicie zamierzony i nie zawiera błędów ;). A skąd się wziął?
Lekka, to wszystko przez Ciebie. Niemalże cierpię na bezsenność, od kiedy zobaczyłam u Ciebie na blogu ten przepis. A że dotąd kapusta pekińska była u mnie wyłącznie składnikiem sałatek, ewentualnie dodatkiem do zupy, musiałam zaspokoić moją ciekawość i spróbować, jak smakuje zapiekana. Nie dodawałam makaronu, zapiekłam ją za to z kiełbaską drobiową, pod serową pierzynką. I tak oto powstała zapekinka. Zapiekana pekinka, w wolnym tłumaczeniu.

Zapiekanka z kapusty pekińskiej pod serową pierzynką
Składniki:
  • pół niewielkiej kapusty pekińskiej
  • pół małej cebuli
  • 1 - 2 kiełbaski drobiowe
  • 4 łyżki rzadkiego, płynnego przecieru pomidorowego lub soku pomidorowego (bez cukru)
  • 3 - 4 łyżki serka wiejskiego granulowanego lekkiego
  • 1 jajko
  • sól
  • pieprz
  • kilka kropli oliwy z oliwek

Siekamy cebulę i podsmażamy ją na rozgrzanej teflonowej patelni natłuszczonej kilkoma kroplami oliwy. Czyścimy i kroimy kapustę pekińską, dorzucamy ją do smażącej się cebuli, podsmażamy razem, aż kapusta zmięknie. Doprawiamy ją solą i pieprzem. Dorzucamy pokrojoną w plasterki drobiową kiełbaskę. Pod sam koniec smażenia dolewamy sok/przecier i mieszamy. Całość przekładamy do naczynia żaroodpornego.
Miksujemy serek wiejski z jajkiem i odrobiną soli na jednolitą masę. Masą serowo-jajeczną zalewamy kapustę z kiełbaską. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 - 190 stopni, zapiekamy ok. 10 - 15 minut, aż wierzch się zetnie i uzyska ładny, żółty kolor.
Podajemy na ciepło, oczywiście.






17 komentarze:

  1. Ty to masz pomysły!
    Skąd to się wszystko u Ciebie mieści?:)
    W sensie pomysły - nie jedzenie, naturalnie.:)
    Super wygląda, ale jak smakowało?
    Zaspokój moją ciekawość plizz.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedzenie też się mieści, hehe :D. Zostałam fanką zapiekanej pekinki, na pewno spróbuję pokombinować z czymś jeszcze. Dzięki za inspirację! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Turlaczku super pomysł! Ja na zapiekanie pekinki bym nie wpadła... a tu widzę pysznie wygląda! smakować i pachnieć musiało obłędnie :) Czekam zatem na kolejne odsłony zapekinki ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajny przepis, zastanawiam się czy wtedy po upieczeniu pekinka smakuje dalej jak pekinka czy bardziej kapustą normalną smakuje?:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawie wygląda, i baaaaardzo apetycznie!!! Super pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  6. no wiesz, toż to poezja. Bardzo podoba mi się Twoje zastosowanie pekińskiej

    OdpowiedzUsuń
  7. ha ha ..zapekinka podoba mi się bardzo;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda pysznie :) No i takiej wersji pekińskiej jeszcze nie jadłam :P

    OdpowiedzUsuń
  9. nazwa świetna, a danie pewnie jeszcze lepsze ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. nigdy nie jadłam pekinki na ciepło, chyba mnie zachęciłaś, chętnie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Turlaczku! Twoja zapekinka absolutnie mnie zachwyciła! Świetny pomysł!
    Pozdrawiam Cię:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zainspirowałaś mnie swoim przepisem i dzisiaj wykombinowałam podobną zapiekankę - pekinkę ;) Obłęd, szał! Dawno nie jadłam czegoś tak dobrego z kapusty pekińskiej i to na ciepło. Dzięki. Ps. Na moim blogu jutro przepis i zdjęcia zapiekanki ;)))

    OdpowiedzUsuń
  13. hehehe :D ja też chcę takiej zapekinki ;-) choćby dla samego wcielenia tak fajowej nazwy w życie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam Twojego bloga!
    Pozdrawiam serdecznie`

    dukan-i-my.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Oooooooooo Turlaczku to coś dla mnie :D Niech tylko jutro sklepy otworzą to lece po kapuste pekińską ... Muszę poszperać w zamrażarce i zobaczyć czy mi parówki jeszcze moje zostały mmmmmmmmmmmmm
    Buziaki ogromne !!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej!
    Podkradłam Ci ten przepis, ale oczywiście pokombinowałam po swojemu, bo miałam ochotę na coś bez mięska... No i wykombinowałam :D Było prze-prze-przepyszniaste! Wrzuciłam do siebie przepis więc jeżeli masz ochotę zobaczyć to... zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń