Pomidor. Warzywo lub owoc (wg norm unijnych) w pozytywnie czerwonym kolorze (albo żółtym czy zielonym na przykład - ale tymi zajmować się dziś nie będziemy). Pomidor jest wielce dobroczynny. Zawiera pewien przeciwutleniacz - likopen - który, co ciekawe, najlepiej przyswajamy w pomidorach przetworzonych, np. podsmażonych na oliwie.
Część badań wskazuje, że pomidory wykazują działania antynowotworowe. Ponadto pomidor zawiera wiele ważnych dla naszego organizmu składników - m.in. potas, żelazo, magnez, wiele witamin.
Do pomidorów mam stosunek podobny jak do truskawek. Te hiszpańskie czy marokańskie, dostępne niemal cały rok, nie mają zapachu. Podchodzę do nich bezemocjonalnie i stosuję wtedy, kiedy muszę. Krajowe, pachnące słońcem i soczyste pomidory to zupełnie inna historia. Za nie kocham wiosnę i lato. Ile prostoty, a jednocześnie cudownego smaku jest w sosie ze świeżych pomidorów! Jeśli chcecie koniecznie robić go zimą, polecam raczej pomidory z puszki. A tymczasem cieszmy się wiosennym smakiem i kolorem.
Sos ze świeżych pomidorów (na 2 porcje)
- 3 dojrzałe pomidory (jeśli są bardzo duże, wystarczą nawet 2)
- pół cebuli lub jedna mikroskopijna
- pół suszonej papryczki chili (pozbawionej części nasion - jest naprawdę ostra)
- 3 - 4 łyżki płynnego przecieru pomidorowego lub gęstego soku
- oliwa z oliwek
- sól
- pieprz
- oregano lub bazylia (najlepiej świeże, ja tym razem dałam suszone)
W rondlu rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy posiekaną cebulę i papryczkę chili, podsmażamy, aż cebula się zeszkli. Następnie dorzucamy pomidory, przyprawiamy solą i pieprzem. Niech sobie trochę całość pobulgocze, tworząc gęsty sos z widocznymi kawałkami pomidorów. Zagęszczamy go odrobiną płynnego przecieru, pod koniec gotowania dodajemy zioła.
W trzeciej fazie diety sos podajemy z pełnoziarnistym makaronem, w drugiej możemy użyć otrębowego. Danie posypujemy jeszcze odrobiną bazylii lub oregano.
Mniam.

Kocham pomidory...i tak, tak naprawde to są owoce( z punktu widzenia botanicznego) co nie zmienia faktu że je ubóstwiam:)
OdpowiedzUsuńtaki sos, to się ma rozumieć, pełen aromat!
OdpowiedzUsuńJestem z Tobą w zmaganiach dietowych! Ja też ciągle zmagam się z moim ciałem z różnymi skutkami. A jeść lubię bardzo. Mam nadzieję, że nie zrobisz sobie krzywdy, różne plotki chodzą o diecie Dukana.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i trzymaj się!
sos pyszny - sprawdzone wlasnie - a pomyslec ze nie mialam pomyslu na sos...a tu nagle twoj post gdzies znalazlam ;)
OdpowiedzUsuńNo właśnie - te co są teraz na rynku to są już krajowe? Już można zacząć kupować?
OdpowiedzUsuńA przepis jak zwykle u Ciebie - genialny! Prosty, smaczny i efektowny.:)
ja już zaczęłam cieszyc się tym wiosennym smakiem :-)
OdpowiedzUsuńMoje ukochane danie lata, smażone pomidory! Ja do pomidorów daję tylko czosnek i zioła, mmm miseczka pyszności:)
OdpowiedzUsuńMniaaam. Robiłam wczoraj kurczaka w takim pomidorowym sosie, nareszcie miał jakiś smak. Pychotka !
OdpowiedzUsuńo tak! to moje smaki!
OdpowiedzUsuńprosto i najpyszniej!
OdpowiedzUsuńHej Turlaczku .
OdpowiedzUsuńJak tylko waga mi ruszy , bo od 11 kwietnia mam zastój plus świeta to sobie zrobie to Twoje danko ;) Ale na razie ograniczam weglowodany i zażeram się mięchem z warzywami i na razie mam jeszcze ciagoty na słodkie więc ilośc wegli dobowych mam w granicach . Niech tylko zobaczę 7 z przodu to sobie porcyjkę tego pysznego danka strzelę ;)
Buziaczki ... serdecznie Cie pozdrawiam .... Nika
amore pomidore :))
OdpowiedzUsuńTrzcinowisko - mnie też definicja nie robi różnicy :).
OdpowiedzUsuńBeti - a jakże!
Katie - rozsądek przede wszystkim. I wiedza na temat tego, co się robi. Plotki są szerzone w większości przez tych, co nigdy nie czytali książki Dukana lub czytali ją bardzo pobieżnie.
Pozdrawiam :).
Cyntia - dzięki :).
Lekka - dziękuję :). Już się pojawiają w marketach i na straganach, trzeba patrzyć, czy polskie.
Asia - co my byśmy bez wiosny zrobili?
Żenia - oj tak, z czosnkiem jest równie pysznie :).
Em, Dorota, Paula - dzięki i smacznego :)
Nika - strzel sobie z makaronem otrębowym :). I już!
Aurora - amore, amore, lalala ;)