Pamiętam, że był taki przepis w książce Dukana. Ale trochę z lenistwa, trochę ze zmęczenia, a trochę ze świadomości własnego bałaganu książkowego nie chciało mi się go szukać. Zrobiłam po swojemu. Suflet jest pyszny, delikatny i może być propozycją dla tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z dietą i są w pierwszej fazie. Tutaj wszystko jest kwestią przypraw i dodatków. Znów kurczak smakuje inaczej.
Suflet z kurczaka (na 2 porcje):
Składniki:
- 200 - 250 g filetu z kurczaka (ugotowanego w bulionie lub osolonej wodzie)
- pół cebuli
- 2 jajka
- 5 łyżek chudego mleka
- 2 łyżki serka homogenizowanego 3%
- łyżeczka suszonej natki pietruszki
- łyżeczka mielonej słodkiej papryki
- sól
- pieprz
- szczypta mielonej gałki muszkatołowej
Kurczaka pokrojonego na mniejsze kawałki i cebulę wrzucamy do blendera, rozdrabniamy.
Podgrzewamy mleko z serkiem homogenizowanym i szczyptą gałki muszkatołowej, mieszając trzepaczką. Gdy jest ciepłe, zestawiamy z ognia i wbijamy do niego 2 żółtka i również mieszamy.
Masę wlewamy do rozdrobnionego kurczaka z cebulą, doprawiamy do smaku pietruszką, papryką, solą i pieprzem, miksujemy. Na koniec dodajemy pianę ubitą z 2 białek i delikatnie mieszamy.
Całość wlewamy do dwóch delikatnie natłuszczonych kokilek (użyłam w tym celu oleju z pestek winogron). Zapiekamy w temperaturze 180 - 190 stopni przez 30 - 40 minut.
Podajemy na ciepło, można też przyrządzić do tego jakiś sos, np. czosnkowy czy cebulowy.
Podgrzewamy mleko z serkiem homogenizowanym i szczyptą gałki muszkatołowej, mieszając trzepaczką. Gdy jest ciepłe, zestawiamy z ognia i wbijamy do niego 2 żółtka i również mieszamy.
Masę wlewamy do rozdrobnionego kurczaka z cebulą, doprawiamy do smaku pietruszką, papryką, solą i pieprzem, miksujemy. Na koniec dodajemy pianę ubitą z 2 białek i delikatnie mieszamy.
Całość wlewamy do dwóch delikatnie natłuszczonych kokilek (użyłam w tym celu oleju z pestek winogron). Zapiekamy w temperaturze 180 - 190 stopni przez 30 - 40 minut.
Podajemy na ciepło, można też przyrządzić do tego jakiś sos, np. czosnkowy czy cebulowy.

Przypomniałam sobie, że w kuchni brakuje mi jeszcze kokilek ;)
OdpowiedzUsuńKoniecznie muszę wypróbować Twój przepis.
Turalczku! Jak mi się podoba zmiana na czarno:)
OdpowiedzUsuńI suflet oczywiście też!
Mhmh.. nie odmówię. Kiedy mam wpaść? ;-) Zachęciłaś mnie tym suflecikiem ;-D
OdpowiedzUsuńwww.przysmakiewy.pl
Em. ja nawet nie pamiętam, jak wyglądało moje życie bez nich ;).
OdpowiedzUsuńAnno-Mario - dziękuję :) powoli się oswajam z nowym wyglądem. Jeszcze nie wypracowałam ostatecznej formy, ale coraz bardziej mi się podoba.
Biedr_ona - czekaj, tylko podgrzeję ;).
jak to dobrze, że jest jeszcze tyle pysznych potraw z piersi kurczaka, których jeszcze nie poznałam, a będę miała ku temu okazję :-)
OdpowiedzUsuńojej, ojej!
OdpowiedzUsuńzmiana image'u ;p
bardzo mnie się podoba ta wersja!
ale suflet...och.
ależ bym się nim delektowała xd
z kurczaka? ja się piszę :)
OdpowiedzUsuńwitam, zapraszam Cię do One Lovely Blog Award :)
OdpowiedzUsuńhttp://cheesecakesserniki.blogspot.com/2011/07/ciasto-marchewkowo-bananowe-vol-2.html
Bardzo mnie zaintrygował ten suflet z kurczakiem, z chęcią wypróbowałabym już teraz :)
OdpowiedzUsuń