Natłok myśli. Piramida uczuć. Sinusoida. I gąszcz... nitek makaronu. Wariant poprzedniego przepisu na makaron z pieczonymi warzywami i serem, bo mi strasznie te warzywa z piekarnika zasmakowały. Tym razem coś z pieczoną zieloną papryką. Kolor nadziei na początek 4. fazy diety.
Makaron z pieczoną papryką, tuńczykiem i serem
Składniki:
- makaron pełnoziarnisty (np. penne, spaghetti)
- 50 g sera feta lub bałkańskiego
- pół puszki rozdrobnionego tuńczyka
- 1 zielona papryka
- sól (u mnie mieszanka soli morskiej z włoskimi ziołami)
- pieprz
- szczypta ostrej papryki
- odrobina oliwy
Paprykę myjemy, czyścimy z gniazd nasiennych, kroimy na małe kawałki. Umieszczamy w gniazdku z folii aluminiowej, skrapiamy kilkoma kroplami oliwy, oprószamy solą i pieprzem. Zapiekamy w piekarniku ok. 10 minut w temperaturze 200 stopni.
Makaron gotujemy wg przepisu na opakowaniu.
Ser kroimy w kostkę i wrzucamy na patelnię wraz z tuńczykiem, chwilę podsmażamy. Doprawiamy pieprzem i odrobiną ostrej papryki. Dorzucamy upieczoną paprykę i ugotowany makaron, mieszamy. Wykładamy na talerz.

Lubię taki gąszcz.Bardzo!
OdpowiedzUsuńPychota! Dieta Dukana.. to wspaniałe odkrywanie posiłków pysznych i rozsądnych ;-))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Zdecydowanie to , co lubię najbardziej :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam tuńczyka na ciepło, z makaronem i w swojej wersji z pomidorami i bazylią :D No, ale Twój przepis na pewno zapiszę i wypróbuję :D