Nie ma mnie. Brak czasu, a do tego przygotowania do jutrzejszego wyjazdu, czego już nie mogę się doczekać. Przeraża mnie tylko perspektywa spędzenia kilkunastu godzin w pociągu po doniesieniach z ostatnich dni, które do mnie docierają, ale może tak źle nie będzie.
Póki co mogę Was pozdrowić znad słonecznego śniadanka. Razowe tosty, jeden z dżemem z mirabelek (słodzonym zagęszczonym sokiem winogronowym, polecam, jest dostępny w sklepach i niebiańsko pyszny), drugi z twarożkiem na słodko z rodzynkami. I węgierki. Kubek malinowej herbaty.
Udanego wakacyjnego podróżowania i leniuchowania!

Dużo odwagi do przygotowań do wyjazdu i radości wielkiej z wyjazdu :) buziak wielki dla ciebie ! :))
OdpowiedzUsuńoch, przyjemności, przyjemności!
OdpowiedzUsuńNo Turlaczku, wypoczywaj ile wlezie! A po powrocie szybko do nas wracaj, bo jak to od września - będzie się działo ;) Udanego wyjazdu, słonecznej pogody, ciepłej wody i oczywiście radości, jak to Aurora ładnie napisała ;)
OdpowiedzUsuńEhhh, nie jestem zwolenniczką pociągów, ale, ale =) czasami może okazać się przygodą sama w sobie =)
OdpowiedzUsuńUdanego wypoczynku, kochana
pyszne śniadanko,
OdpowiedzUsuńżyczę mimo wszystko przyjemnej podróży, która rozpocznie miły wyjazd/wypoczynek.
i czekam na Twój powrót
Pozdrawiam
Monika
www.bentopopolsku.blogspot.com
Tylko nie stań się prawdziwym leniwcem ;-D
OdpowiedzUsuńwww.przysmakiewy.pl