poniedziałek, 5 września 2011

Kilka myśli w przelocie

Znów mnie nie ma. Maraton, tym razem zaczęło się tradycyjne "od imprezy do imprezy".
Nie ma mnie również dlatego, że myślę nad zmianą formuły bloga. 4. faza diety Dukana wygląda już zupełnie inaczej niż poprzednie, można wprowadzać wiele produktów wcześniej niedozwolonych. Nie chcę, żeby mój blog był dla kogoś mylący - zwłaszcza dla tych, którzy zaczynają swoją przygodę z dietą, odwiedzają "Ciao ciało" i widzą przepisy z mozarellą czy makaronem.
Przekształcenie bloga również wymaga czasu, a ja go ostatnio nie mam :). Wypatruję jesieni, kiedy będę siedzieć w kuchni w długie wieczory. Na razie łapię ostatnie promienie słońca, czego i Wam, kochani, życzę.
Do zobaczenia niebawem, mam nadzieję :).

7 komentarze:

  1. polecam pisanie dwóch blogów, tak jak ja :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Ja już nie mam pomysłu na siebie i swoją dietę, w żadne spodnie nie wchodzę, obżeram się - dosłownie ;( i już sama nie wiem, czy kiedykolwiek schudnę... Ech, do dupy to wszystko!
    A Ty Turlaczku czym tak bardzo zajęta jesteś, co?? ;))) Ja w sumie też czasu na nic nie mam ;(((

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. O dwa blogi to jest myśl Turlaczku :) tyle, że jeśli na jednego nie masz czasu to.. ech, poradzisz sobie :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Oj nie, z dwoma blogami to ja już mam doświadczenie ;) to nie jest dobry pomysł na dłuższą metę, nie dla mnie :). Wolałabym zrobić z obecnego 2 w 1 :)
    Romero i ja - bo już nie wiem, jak Cię nazwać inaczej - trochę ruchu, mniej słodyczy, więcej dobrego pełnoziarnistego pieczywa, nieco odchudzone dania mięsne i co, nie będzie lepiej! Będzie :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. No, ja tu dawno nie byłam, a tu takie zmiany...! ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Turlaczku, mam jeszcze taką prośbę... tutaj więcej: http://dukanie.blox.pl/2011/09/Starcie-blogow-licze-na-Was.html

    Będę baaaardzo wdzięczna!

    OdpowiedzUsuń na zawsze