Po prostu najlepsze śniadanie na świecie. Zwłaszcza o 6.30 rano, gdy przed tobą perspektywa wyjścia do pracy, a za oknem ciemno i mróz.
Składniki:
- 2 łyżki płatków owsianych
- 2 łyżki otrębów owsianych
- 1 łyżka miodu
- pół łyżeczki przyprawy piernikowej
- kilka daktyli
- 3/4 szklanki mleka
Daktyle siekamy, wrzucamy do rondelka. Dosypujemy przyprawę, dodajemy płatki i otręby, miód, zalewamy wszystko mlekiem. Podgrzewamy, od czasu do czasu mieszając. Gdy owsianka się zagotuje, zmniejszamy ogień i gotujemy jeszcze chwilę. Zdejmujemy z ognia, podajemy ciepłą i aromatyczną.

skuszona tytułem.. przyszłam tutaj jedząc właśnie owsiankę. ze świeżym bananem i suszonymi truskawkami. dzisiaj spokojnie, w szlafroku, o zupełnie nieprzyzwoitej jak na śniadanie porze..;-) ale taki poranek o 6 nad ranem czeka mnie już pojutrze i wtedy też chętnie sięgnę po miseczkę rozgrzewającej owsianki.
OdpowiedzUsuńuwielbiam wszystko co ma przyprawę korzenną (piernikową)! yummy! ;3
OdpowiedzUsuńDokładnie taka perspektywa rozciąga się przede mną jutro o poranku... Gr.. Jak dobrze, że kupiłam w piątek daktyle (sama nie wiem czemu...)!
OdpowiedzUsuńRzeczywiście idealna owsianka na zimowy czas.
OdpowiedzUsuńDaktyle i korzenie.
Kupuję to!
Pyszne i zdrowe.
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie smaki.
Pozdrawiam
Ada
Wesołych, ciepłych i uśmiechniętych świąt! :)
OdpowiedzUsuń